czwartek, 2 maja 2013

Od Sorte CD Karou



- Mogła byś - powiedziałam z szerokim uśmiechem na twarzy, a ona spojrzała na mnie jakby chciała mnie dźgnąć, to chyba w tu normalne.
- Trzeba było powiedzieć że nie chcesz iść - rzuciła lekko obrażona. Uśmiech nikł mi z twarzy.
- Pamiętam dokładnie wszystko co mi pokazałaś, wbrew pozorom uważałam, a nawet gdybym coś przeoczyła to mój nawigator siedzi tu - pogłaskałam Strzałę która siedziała mi na ramieniu i znów uśmiechnęłam się szeroko. Karou zaniemówiła na chwile. - Co z ta poduszką?
- Zapomnij, nie dostaniesz - usłyszałam w odpowiedzi, ale już się chyba przestała gniewać, z resztą co mnie to.
- Yyyymmm.. a miałam taką ochotę się przespać - przerwa- no nic trudno, dzięki za oprowadzenie. Teraz trzeba zrobić tylko jedno - dramatyczna przerwa - Strzał prowadź do spiżarniani buchniemy sobie przekąskę. - już miałam iść prosto przed siebie gdy coś mi się przypomniało. - A właśnie ty jesteś lekarzem nie?
- nom a co brzuszek cię rozbolał - spytała ironicznie
- Nie, wychodzi na to że mamy podobne stanowisko - stwierdziłam z lekkim uśmiechem
(Karou?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz