- Kawa? Myślę, że to dobry pomysł. - powiedziałam. Zebraliśmy się do wyjścia i spacerkiem ruszyliśmy na zajęcia. Mam tylko nadzieję, że Smok nam nie dołoży. Chyba powinnam w takie rzeczy przestać wierzyć.
***
- Dzisiaj, musicie dobrać się parami. - powiedział Mistrz i spojrzał na nas surowo. Stałam pośrodku nie wiedząc do kogo podejść. Jednak zastanawianie się nie miało sensu. Ktoś wybrał za mnie. Obok mnie stał David.
- Razem? - zapytał. Kiwnęłam głową. Muszę przyznać, że miło się współpracowało. Smok jak zwykle wybrał nam cholernie trudne zadania. Jednak w parze wszystko było łatwiejsze. Po treningu poszłam z Davidem na kawę było bardzo sympatycznie. Potem poszliśmy na spacer do parku.
- David, co powiesz na wyjazd w teren, oczywiście na koniach?
<David?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz