- To nie żałuj tylko walcz dalej! - wrzasnął Smok
- Nie - odpowiedział Tygrys, pomagając mi wstać
- Chyba coś powiedziałem! - Smok był wściekły
- Mistrzu może...- zaczęłam, chcąc załagodzić sytuacje, ale nieoczekiwanie oberwałam z całej siły i upadłam bezwładnie na podłogę
- Wybraniec ma być posłuszny dziewczyno! - ryknął na mnie Smok
(Tygrys?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz