- W porządku - powiedziałam cicho
- Nemezis, najpierw musisz iść do Leśnego Pana żeby opatrzył twoją rękę - wtrącił sie Żelazny
- Moją rękę? - zapytałam zdziwiona - Ach...- dopiero teraz zauważyłam, że zraniłam się, upadając - To nic takiego...- zaczęłam
- Odprowadzę Cię - przerwał mi Tygrys
(Tygrys?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz