piątek, 24 maja 2013

Od Ice do kogoś.

I że niby ja ZAZDROSNA o Tygrysa? No chyba musiał porządnie walnąć się w głowę. Po prostu nie lubię, jak ktoś stoi na środku korytarza i całuje się z drugą osobą. To... Hm, zbyt wylewne? A tak właściwie skąd mu wpadł do głowy taka głupia myśl, że JA mogę być zazdrosna? Aj w ogóle za dużo się dzieje. Muszę odpocząć...

                                                                          ***
- Walkiria, jeszcze kawałek. - szepnęłam do karej. - Gdzieś tu powinna być ta polana... - mruknęłam. Rozejrzałam się jeszcze raz. I znalazłam to czego szukałam. Czerwona wstążka przywiązana do drzewa. Ścisnęłam łydką bok Walkiri i ruszyłam galopem, malutką ścieżką. Po chwili byłam na miejscu. Zeskoczyłam z konia, rozsiodłałam ją i puściłam wolno. Wiedziałam, że nie odejdzie. Rozłożyłam koc i położyłam się. Zasnęłam.

                                                                         ***

- Hej. Powinnaś już wstać. Za jakąś godzinę mamy trening. - usłyszałam. Podniosłam się powoli z koca i spojrzałam na tą osobę...

(Dokończy może ktoś???)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz