- Rozumiem - powiedziałam cicho - Ale jeśli chcesz iść trochę pomyśleć i się wyładować to sama mogę iść do Leśnego Pana - zaproponowałam
- Skąd wiesz, że chcę....- zaczął niepewnie
- Powiedzmy, że mam świetną intuicję - uśmiechnęłam się - Poza tym, ja bym chciała tego samego jakby mnie ktoś wytrącił z równowagi
- Dzięki za zrozumienie - uśmiechnął się - Na pewno dasz sobie radę?
- Jasne
- To do zobaczenia - powiedział i odszedł
Z westchnieniem ruszyłam do Leśnego Pana. Kiedy tam dotarłam oprócz Mistrza zobaczyłam Davida.
(David dokończ proszę)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz