- Nie szkodzi – powiedziałam z delikatnym uśmiechem – Ja też nie patrzyłam gdzie idę bo chciałam znaleźć…Isleen – westchnęłam z ulgą kiedy moja mała wilczyca pojawiła się przy mnie – Nie uciekaj kochana – szepnęłam do niej po czym zwróciłam się do nieznajomej – Pomogę Ci to wszystko pozbierać
Zrobiłam jak powiedziałam. Kiedy już wszystkie kartki były na swoim miejscu dziewczyna zapytała:
(Pustelniczko?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz