sobota, 4 maja 2013

Od Miśki Do...

Postanowiłam uczęszczać na lekcje z Leśnym Panem,jest miły.Rozumie mnie,uczy wrażliwości.
-Dziś musisz złapać swojego konia-powiedział Pan.
--Mojego?!
-Tak,idź w las,spotkasz tam stado,wróć na koniu.
I rzeczywiście-przeszłam parę metrów i zobaczyłam stado.
Wśród nich był piękny koń...
Lecz nie było dane mi go mieć,wszystkie stały spokojnie oprócz jednego,który zaczął uciekać ode mnie.
--To mój koń...
Szybko wystrzeliłam za koniem,po drodze złapałam kamień-rzuciłam prosto przed konia,zawrócił prosto na mnie.Zatrzymał się,nasze twarze spotkały się bardzo blisko...
Koń polizał mnie po twarzy...pogłaskałam go i na niego wsiadłam.
Pojechałam do Leśnego Pana.
-Brawo,widziałem wszystko w kuli,trzeba być podstępnym-uśmiechnął się-zaprowadź go do stajni i zabieraj kiedy zechcesz,jest twój.
Poszłam z Blow`em(tak nazwałam konia) do stajni,lecz ktoś nagle złapał mnie za ramię,wpadłam w czyjeś ramiona...
Na moją rękę wskoczyła Mash`a.
-To twój zwierzak?-ktoś zapytał
--Taa-powiedziałam przerażona,obróciłam się...to był...


{Kto CD?}

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz