Już chciał mnie pocałować...
--Ważne-odepchnęłam go
-Jak to?
--Skoro pierwsze było prawdą,to drugie tez się sprawdzi.
-No tak...no to nie traćmy na razie czasu,później pomyślimy jak to zniszczyć-zaczął mnie całować.
{Tygrys?Same miłosne CD mi przez cb wychodzą!}
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz