piątek, 3 maja 2013

Od Nemezis CD Karou do kogoś


Zaprowadziłam Karou i jej towarzyszkę do Leśnego Pana. Na miejscu oprócz Mistrza zastałyśmy troje wybrańców z naszego roku i Smoka.
- Dobrze, że już jesteście - powiedział do nas Leśny Pan - Dziś mieliśmy trenować robienie eliksirów, ale plany trochę się zmieniły - przerwał i spojrzał na Smoka jakby...z wyrzutem? - Mistrz walki trochę za bardzo poturbował tych tutaj – mówiąc to wskazał na trójkę wybrańców – Trzeba im pomóc. To będzie taki wasz sprawdzian czy nadajecie się na medyków
Po tych słowach zapadła napięta cisza. Przerwał ją dopiero jęk jednego z rannych.
- No dobra. Zaczynajcie! – warknął Smok
Posłusznie podeszłam do chłopaka, któremu chwilę wcześniej wyrwał się jęk bólu i zaczęłam opatrywać jego rany…

(Proszę żeby jakiś chłopak dokończył)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz