Opowiedziałam chłopakowi o mojej wizji i planowanym ataku. Skrzypek zadawał mi mnóstwo pytań na które musiałam udzielać szczegółowych odpowiedzi. W końcu wtrącił się David:
- Skoro już wymaglowałeś Nemezis to może pójdziemy zawiadomić Żelaznego? - zapytał
- Ok, chodźmy - przytaknął Skrzypek
Wstałam i skierowałam się do wyjścia z pokoju kiedy zrobiło mi się słabo, a przed oczami znowu zatańczyły gwiazdy. Upadłam i odpłynęłam...
Przez pewien czas widziałam tylko ciemność, ale potem zobaczyłam plamę światła, która stopniowo się wyostrzała. Zaczęły też do mnie docierać dziwne dźwięki, szmery i szepty.
Wreszcie zobaczyłam dużą salę, a w niej kilku ludzi. Jednym z nich był król Ikarian, a reszta to magowie. Wszyscy oni rozmawiali przyciszonymi głosami. Wytężyłam słuch żeby zrozumieć o czym rozmawiają.
- Trzeba złamać zabezpieczenia - mówił jeden z nich - Od tak się tam nie dostaniemy
- A gdyby tak złapać jedną z nich? - podsunął drugi - Jakąś niedoszłą wybrankę? Dzięki niej moglibyśmy wszystkiego się dowiedzieć!
- No no no, niezła myśl - powiedział głośno król - Zajmiecie się tym Panowie! Macie mi ją znaleźć jak najszybciej, zrozumiano?!
- Tak, panie - odpowiedzieli
- Panie, ale kogo mamy znaleźć? - wyrwał się któryś - Musimy wiedzieć żeby...
- Dowiecie się - przerwał król - Żelazny was do niej zaprowadzi!
W tym momencie obraz zaczął się zamazywać. Znowu zrobiło się czarno, a potem usłyszałam koło siebie szept:
- Nemezis obudź się
Otworzyłam powoli oczy. Nad sobą zobaczyłam zatroskane twarze Skrzypka i Davida, a także Żelaznego!
- Nemezis, dobrze, że...- zaczął Mistrz, ale mu przerwałam
- Oni chcą złapać wybrankę! - krzyknęłam
- Co?! - krzyknęli wszyscy
Opowiedziałam im mój sen. Kiedy skończyłam Żelazny był w szoku.
- Ale jak oni chcą ją złapać? - zaczął niepewnie
- Chcą żeby Mistrz doprowadził ich do wybranej - odpowiedziałam i nagle przyszedł mi do głowy pewien pomysł - No i może ich Pan doprowadzić, ale nie do nowej wybranej tylko do mnie
- Jak to?
- Zastawimy na nich małą pułapkę - wyjaśniłam - Będą myśleli, że mnie nastraszyli i że powiem im jak tu wejść. Nie będą podejrzewać podstępu.
- Hm...niezły pomysł - przyznał Skrzypek
Za to David milczał i wyglądał na zmartwionego. Kiedy zorientował się, że na niego patrzę powiedział...
(David?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz