'--Jak słodko...'-pomyślałam
Podszedł do mnie i usiadł koło mnie.
Podszedł do mnie i usiadł koło mnie.
-Kocham cię-pocałował mnie w usta...
Popatrzyłam w niebo.
--Michael...
-Specjalnie dla ciebie-uśmiechnął się
--Czy wypada mi cię pocałować?-zaśmiałam się
-Nie,to tylko mój przywilej-pocałował mnie
{Tygrys?Gr....}
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz