- Jest tutaj wiele piękniejszych kwiatów, ale ten jest niezwykły - dodałem.
- A co wy tutaj robicie! - w drzwiach stał Żelazny.
- Musi pan zawsze tak krzyczeć? Jeszcze pół minuty i idziemy - odparłem.
- No noc tutaj siedzisz, przychodzisz tylko dla tego kwiatu, dlaczego?
- Bo jest niezwykły, piękny... W pewnym sensie. To jedyne co mi zostało w domu miałem taki sam...
- Został podarowany twojej matce, przy twoich narodzinach. Od poczęcia jesteś przeznaczony do zakonu, na prośbę twojej matki.
- Ta, ta. O już się zamknął, idziemy? - zapytałem Ice.
(Ice?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz