- Przepraszam, nie powinienem się na tobie wyżywać przez to że mam zły
dzień - powiedziałem i rzecz jasna tak samo myślałem.
To że wolę ukrywać
niektóre emocje nie znaczy, że od razu mam cały czas kłamać. Zabrałem
rękę z jej ramienia, nie chcą jej zmuszać by została.
- A co do tamtego pytania.... to nie, sam tu przyszedłem - uśmiechnąłem
się krzywo i zszedłem jej z drogi by mogła spokojnie odejść.
< Nemezis?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz