*********
-Dziewczyno spokojnie -po jej minie można było poznać, że nie ma ochoty zabrać miecza z mojej szyi. Żelazny podszedł do niej i położył rękę na jej ramieniu, po krótkiej chwili dziewczyna zabrała miecz.
-To było takie trudne? -spytałem z ironią.- Jestem Samuel, ale mów mi Patch, tak jak wszyscy.
-Patch? Skąd ten pseudonim?
-Długa historia -zaśmiałem się.-A w skrócie? -po tonie jej głosu można było wywnioskować, że jest.... wkurzona?
-W skrócie.... blizny po szwach.
-To było takie trudne?
-Zabawna.. -mruknąłem.- A ty, jak masz na imię?
-A co ciebie to interesuje?
-No wiesz skoro mamy tutaj razem trenować przez 9 lat, to chyba by wypadało znać swoje imiona.
-Sakura, ale mów mi Pain.
-Nawet nie chcę znać historii tego pseudonimu,
-I dobrze -zaśmiała się.
-To skoro tak dobrze wam idzie rozmowa, to może pokażesz jej tu co i jak Patch? -wtrącił się Żelazny.
-Czy ja wiem, to zależy już od niej -oparłem się plecami o ścianę w oczekiwaniu na odpowiedź dziewczyny.
<Pain?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz