--'Jak ja kocham tę muzykę'-pomyślałam patrząc na niego.
Skończył grać.
-Mogę...cię nauczyć-powiedział z uśmiechem
--Och!Naprawdę?
-Tak.
Usiadłam mu na kolanach.
-Patrz...-wziął moje ręce i zaczął dotykać nimi delikatnie klawiszy-a teraz spróbuj sama-puścił moje ręce.
Trochę nieswojo czułam się na jego kolanach,ale miłość do muzyki to przezwyciężyła.
-Masz talent-uśmiechnął się
Zarumieniłam się ledwo widocznie
--Jak widzisz ja...-zrezygnowałam
Chwila ciszy...
-Wykorzystałaś swoją ulubioną piosenkę,jak to zrobiłaś?
--Słuchałam cię uważnie...
Zeszłam z jego kolan.
{Tygrys?}
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz