wtorek, 30 kwietnia 2013

Od Karou do Killera

Wracałam właśnie do swojego pokoju gdy nagle ktoś wpadł we mnie z impetem.W jednej chwili nasze usta się zetkneły.Gwałtowownie od niego odskoczyłam.Mimo że starałam się nie zaczerwienić i tak to się stało.Staliśmy tak przez kilka chwil.Ja w tym czasie zdołałam się opanować
~ Masz mi coś do powiedzenia ? -powiedziałam ostro
-Przepraszam - zreflektował się
~Nie ci będzie
-Masz może ochotę na kawe ?
(Killer CD ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz