Musiałam przyznać, że chłopak mnie nieźle zaskoczył tymi przeprosinami. Myślałam, że zatrzymał mnie po to żeby się na mnie wyładować...
Byłam tak zdumiona, że kiedy Killer odsunął się i dał mi przejść nie ruszyłam się z miejsca.
- Czemu sam wybrałeś dziewięcioletnią niewolę? - zapytałam lekko zmieszana
- Chciałem się czegoś nauczyć wzruszył ramionami chłopak - Poza tym...
Nie skończył bo koło nas pojawił się Żelazny.
- Nemezis, masz iść na trening do Pana Lasu - zakomunikował mi
- W porządku - westchnęłam - Do zobaczenia - pożegnałam się z Killerem i poszłam gdzie mi kazano.
W Krainie Natury czekał już na mnie Pan Lasu i jakaś rudowłosa dziewczyna.
- Witaj Nemezis - powiedział Mistrz kiedy mnie zobaczył - Poznaj Stellę. Będziecie razem szkolone na szpiegów więc chcę zobaczyć co potraficie - wyjaśnił - Musicie się nauczyć niepostrzeżenie przemieszczać na każdym terenie i polegać na sobie nawzajem.
- A to drugie po co? - zapytała Stella
- Żeby wykonywać misje na obcym terenie musicie się rozumieć niemal bez słów - odpowiedział Mistrz
(Stello, co ty na to?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz