- Długo tu jesteś? – zapytałam od niechcenia
- Może trochę – odpowiedział chłopak
- Ciebie też złapali w pułapkę? – zainteresowałam się
- Może…ehh…w sumie nie wiem…A w ogóle co cię to interesuje?!
– zapytał ostro
- Chciałam Cię trochę poznać – wyjaśniłam niewzruszona –
Skoro mamy spędzić tu 9 lat to chyba przydałoby się dogadać nie? – nie
odpowiedział – Zresztą nieważne – powiedziałam zirytowana – Muszę już iść – Po tych
słowach obróciłam się i ruszyłam w swoją stronę.
Nie doszłam jednak daleko bo Killer niespodziewanie pojawił
się przede mną. Chciałam go wyminąć, ale zatrzymał mnie, kładąc mi rękę na
ramieniu.
- Poczekaj – poprosił
(Killer, o co chodzi?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz