- Jasne, chodźmy - powiedziałam z uśmiechem
Ruszyłyśmy do wyjścia kiedy usłyszałam krzyk Smoka
- Nemezis! Ty zostajesz!
- Ale...dlaczego? - zapytałam niepewnie, zatrzymując się w pół kroku
- Chcę żebyś kimś się zajęła
- Zajęła?
- No oprowadziła i wyjaśniła co i jak - zirytował się Mistrz
- No dobrze - zgodziłam się - Gdzie mogę go znaleźć?
- Zaraz go przyprowadzą do bram głównych. Pospiesz się żeby się sam gdzieś nie pałętał!
Zgodnie z rozkazem pobiegłam do głównego wejścia. Kiedy tam dotarłam akurat Żelazny wprowadził jakiegoś niebieskowłosego chłopaka, który wyglądał na trochę zdezorientowanego...Zresztą trudno się dziwić. Ja pewnie wyglądałam tak samo...
Podeszłam do niego i zagadnęłam przyjaźnie:
- Witaj, jestem Nemezis. Mam Ci tu pokazać co i jak
(Mikuo dokończ proszę)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz