Gdy rano wyszłam z pokoju,przed drzwiami już stał Michael.
--Już nie śpisz?Jest przecież wcześnie...
-Jeżeli wcześnie dla ciebie to godzina 12,to ja już nie wnikam-zaśmiał się.
--Wybacz dla mnie jest jeszcze wcześnie.
-No dobrze.Więc chodź oprowadzę cię.
<CD?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz