- Co to za cudna klacz? - zapytała wskazując na Walkirię.
- To Walkiria. Czteroletnia, klacz angielska. - powiedziałam. Dziewczyna pogłaskała ją. Rozmawiałyśmy jakiś czas, o osobach, które spotkałyśmy.
- Hmm. Póki co rozmawiałam tylko z Nemezis, Tygrysem... No i tobą. - powiedziałam. Karou spojrzała na mnie.
- Hmm. Też z nimi się poznałam. I jeszcze z Killerem. -
- Killer? - zdziwiłam się.
- Trochę trudno go przeoczyć. Białe włosy i blizna na policzku. - uśmiechnęła się. Chyba, rzeczywiście mignął gdzieś na korytarzu, czy coś.
- Hej dziewczyny, Kogo obgadujecie? - usłyszałam czyjś głos za moimi plecami.
<Dokończy ktoś? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz