wtorek, 30 kwietnia 2013

Od Pain do kogoś.

Wolny dzień. Po treningu, wszyscy gdzieś poszli. Weszłam do ogromnej sali, której wcześniej nie widziałam. W samym kącie był fortepian. Na sam widok instrumentu aż palce mi świerzbiły. Nie grałam od tylu lat... Rozejrzałam się. Nikogo przecież nie było... Powoli i ostrożnie usiadłam przy instrumencie...
- Może... My Soul, Your Beats?- spytałam sama siebie.
W sumie, to był dobry pomysł. Moja ulubiona piosenka, która bajecznie brzmiała na fortepianie, i zawsze będę ją pamiętać...
- Od czego zaczynałam?- spytałam sama siebie, kiedy po chwili wszystko mi się przypomniało.
- No, Sakura... W końcu możesz sobie coś przypomnieć ze starych dobrych czasów...- mruknęłam.
Zaczęłam grać, aż w końcu zupełnie mnie to poniosło, tak samo jak zabijanie.
- Brawo, kochana...- uśmiechnęłam się.
Zaczęłam grać kolejną piosenkę, powoli przypominając sobie tekst.


- Miokutta te wo futta yokatta ne to...*- powtórzyłam ostatnie zdanie pierwszej piosenki.
Heh, nie mogłam przypuszczać, że jestem aż tak słaba. Powoli i z utęsknieniem odeszłam od fortepianu. W drzwiach zobaczyłam czyjąś sylwetkę. Świetnie! Teraz cały świat się dowie, że "Pain jest wrażliwa"... Żałosne.
- Mam nadzieję, że nie widziałaś/eś nic.- mruknęłam, wychodząc.
[ Czy ktuś pragnie CD? :3]
*Miokutta te wo futta yokatta ne to.- Pomachałam na do widzenia, "Cieszę się".- mniej więcej takie tłumaczenie ^^


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz