- Świetnie, ale ja naprawdę nie mogę...
- Plan B - przypomniał.
- Tygrys, ja się dziwię, że cię nie wyrzucą stąd. Kawał Mistrzowi?
- Nie, jeśli pójdziesz - zaśmiał się.
- Wiesz co, to ja poczekam na realizację twojego planu - parsknęłam śmiechem. - Porwiesz mnie?
(Tygrys?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz