niedziela, 19 maja 2013

Od Mikuo CD Nemezis

-Fajna-pogłaskałem 'pieska'
-Idźcie gdzieś,przeszkadzacie mi-odezwał się Leśny Pan.
-Dobrze-mruknęła Nemezis
Poszliśmy nad staw.
-Co się stało z twoją rodziną?-zapytała nagle rzucając kamieniem w taflę wody
-Nie wiem,wykasowali mi pamięć.Pewnie było to tak drastyczne że nie chcieli bym miał uraz do końca życia.
-Współczuję...
-A ty?
-Mój ojciec umarł... a matka mnie nie chciała,trafiłam tutaj.
Odwróciliśmy się od siebie,dopiero po 10 minutach znów na siebie popatrzyliśmy.
Oboje mieliśmy łzy w oczach.
-Mogłam nie zaczynać tego tematu-powiedziała smutno
-Nie,nic nie szkodzi....-odpowiedziałem tym samym tonem.
Kolejne łzy spływały po naszych policzkach.


{Nemezis?}

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz